sobota, 28 lipca 2012

Ciągle dochądzą nowe wilki!

Było upalne południe. Niebo było bez chmurne. Większość watahy rozmawiała w kółku. Inne odpoczywały w cieniu drzew. Brakowało tylko jednej wilczycy – Suzann. Postanowiłem poleżeć jeszcze trochę, poczekać aż sama wróci. I rzeczywiście po kilku minutach wyszła zza krzaka. Za nią szły 2 wilki. Jeden czarno-szary drugi szary z ... rogami? Wstałem, reszta watahy także. Podszedł do mnie Rido.
-Zrób coś... – Powiedział szeptem.
Podszedłem do Suzy.
-Kim są te wilki Sue? – Spytałem.
-To jest Armin – powiedziała i wskazała łapą czarno-szarego wilka –A to Ree.
-Jestem Shadow, alfa tej watahy. Może dołączycie?
-Jasne! – Odrzekł szybko Armin.
-Dobra... – Odpowiedział Ree o wiele mniej entuzjastycznie niż Armin.
Suzy przedstawiła nowych reszcie. Z powrotem ułożyłem się pod drzewem. Po kilkunastu minutach pomyślałem, że się przejdę. Wstałem. Byłem już w pobliżu pewnej zacienionej polany gdy usłyszałem głosy. Poznałem, że to dwie wilczyce. Skryłem się za krzakiem.
-Sądzę, że powinnyśmy pójść wzdłuż rzeki. Na pewno spotkamy jakieś wilki. – Powiedziała kremowo-biała wilczyca.
-I dlatego sądzę, że to nie jest dobry pomysł! Co zrobimy jeśli będą wrogo nastawione?! – Powiedziała z naciskiem czarna.
Wyszedłem zza krzaka. Spojrzały na mnie. Czarna podeszła i zaczęła warczeć.
-Kim jesteś? – Powiedziała przez zęby.
-Shadow, alfa watahy Bloody Wolves.
-To świetnie! Mogę dołączyć? A tak w ogóle jestem Aurelia. – Powiedziała biało-kremowa wilczyca.
-Dobrze. A Ty? – Powiedziałem do czarnej.
-Ja jestem Danejra.
-No a chcesz dołączyć? – Spytałem.
-No dobra... – Powiedziała po chwili namysłu.
Zaprowadziłem je i przedstawiłem watasze. Resztę dnia ustalałem z nowymi jakie stanowiska zajmą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz