niedziela, 5 sierpnia 2012

( Od Shadow i Luny) Potwór z klifu

(Shadow)
Ja razem z Luną poszliśmy sprawdzić jak głęboki jest klif.
Kiedy przyszliśmy spytałam się o coś Luny
Luna może ty polecisz i mi powiesz jaki jest głęboki klif-zapytałam
Dobra-odpowiedziała
Szybko wyskoczyłą i rozwarła skrzydła już jej nie było widać.
Czekałam sobie myślałam że już nie przyjdzie nagle dobiegł z dołu jęk pomyślałam że coś się jej stało.Nie wiedziałam co mam robić zrobiłam to co słuszne.
Schodzę -powiedziałam
Złapałam się początku klifu i schodziłam.Każdy ruch mojego ciała był bliski spadnięcia
Jakoś sobie poradzę-pomyślałam
W końcu na coś stanęłam myślałam że to koniec klifu ale pomyliłam się to był kawałek klifu mogłam spokojnie stanąć.Zobaczyłam Lunę zakrwawioną a nad nią potwora był jak mgła tylko ciemniejszy i straszniejszy był pod kapturem nie wiedziałam co to jest przypominało wilka ale to nie był wilk.To coś rzuciło się na mnie walczyliśmy potwór ugryzł i nie puszczał mojego karku lała się z mojego pyska krew nie miałam już siły walczyć umierałam.
(Luna)
Odknęłam się i zobaczyła jak Shadow leży a nad nią coś sama nie wiem co gryzło jej kark widziałam jak moja koleżanka umierała.
Żucialm się na potwora gryzłam kark.Shadow obudziła się miała mało sił a jednak rzuciła się też na nie go ,potwór zeskoczył ale nie
puszczaliśmy jego ciało musieliśmy go zabić taki mieliśmy plan gryźlisimy coraz mocniej nagle spadliśmy odepchnęło nas od potwora siła wcząsu zabiliśmy potwora tylko że Shadow umierała traciła dużo krwi wzięłam ją pod brzuch i poleciałam dopiero teraz zobaczyłam że się zmnieniłam  zrozumiałam że z kontaktem z krwią zmieniam się ale zaraz potem odmieniłam się..Zaniosłam Shadow do jaskini watahy i opatrzyłam przyrzekliśmy że nie powiemy o tym nikomu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz